Karol Wawrzyszkiewicz
Liczenie okresu posiadania udziałów dla zwolnienia z podatku u źródła przy połączeniu odwrotnym spółek
Połączenie odwrotne spółek
Na samym początku warto krótko opisać czym jest mechanizm połączenia odwrotnego. Polega on na tym, że spółka zależna przejmuje swoją spółkę dominującą. W wyniku takiej operacji wspólnicy spółki dominującej stają się bezpośrednimi udziałowcami spółki zależnej, która po przejęciu staje się podmiotem centralnym całej struktury.
Czemu to rozwiązanie jest wybierane?
Fuzje odwrotne stanowią atrakcyjną alternatywę dla tradycyjnego wejścia na giełdę poprzez ofertę publiczną. Podczas gdy klasyczna pierwsza oferta publiczna (IPO) może trwać po pół roku i wymaga czasochłonnych procedur regulacyjnych, proces fuzji odwrotnej zwykle kończy się znacznie wcześniej. Warunkiem jest jednak to, że spółka przejmująca jest już notowana na giełdzie – wówczas w wyniku połączenia spółka przejmowana uzyskuje dostęp do rynku kapitałowego. Takie przyspieszenie umożliwia spółkom dynamiczne wykorzystanie pojawiających się okazji inwestycyjnych.
Istotną zaletą jest również efektywność kosztowa. Fuzje odwrotne są z reguły tańsze niż IPO, które pociągają za sobą wysokie wydatki związane z kampaniami marketingowymi czy opłatami regulacyjnymi. Dzięki temu spółki mogą przeznaczyć więcej środków na rozwój i inwestycje zamiast na koszty samego debiutu giełdowego.
Dodatkowo spółki, które stają się podmiotami publicznymi, zyskują znacznie szerszy dostęp do kapitału. Mogą łatwiej korzystać z finansowania poprzez emisję akcji czy zawieranie strategicznych partnerstw, co otwiera przed nimi nowe możliwości ekspansji.
Wejście na giełdę poprzez fuzję odwrotną zwiększa także wiarygodność rynkową spółki. Status podmiotu publicznego wiąże się z większą rozpoznawalnością i przejrzystością, co ułatwia budowanie zaufania inwestorów, klientów oraz partnerów biznesowych.
Co istotne, fuzje odwrotne pozwalają na zachowanie większej kontroli przez dotychczasowych właścicieli i zarząd. W przeciwieństwie do IPO, które mogą prowadzić do znacznego rozwodnienia udziałów i wpływu, ten mechanizm często umożliwia utrzymanie stabilnej struktury właścicielskiej przy jednoczesnym wykorzystaniu korzyści płynących z obecności na rynku publicznym.
Kontrowersje
Ze względu na swoją specyfikę połączenie odwrotne od lat budziło kontrowersje – zarówno w praktyce korporacyjnej, jak i podatkowej, zwłaszcza z uwagi na możliwość bezpośredniego wydania wspólnikom udziałów w spółce przejmującej. Na gruncie podatku u źródła od wielu lat istniał spór, czy tego rodzaju reorganizacja powoduje przerwanie biegu dwuletniego okresu posiadania udziałów, który jest warunkiem zastosowania zwolnienia z WHT.
Stanowisko z roku 2019
W 2019 roku Naczelny Sąd Administracyjny wydał ważny wyrok (II FSK 1546/17), który dotyczył zwolnienia z podatku u źródła przy wypłacie odsetek dla spółki zagranicznej. Spór sprowadzał się do tego, czy połączenie spółek przerywa bieg dwuletniego okresu posiadania udziałów, który jest konieczny, aby zastosować zwolnienie. Fiskus twierdził, że tak – że po połączeniu trzeba liczyć okres od nowa. Sąd jednak uznał inaczej. Stwierdził, że w prawie podatkowym działa zasada sukcesji generalnej, czyli spółka przejmująca wchodzi we wszystkie prawa i obowiązki spółki przejętej. Oznacza to, że bieg dwuletniego okresu nie zostaje przerwany i można go kontynuować, a w konsekwencji nadal przysługuje zwolnienie z podatku u źródła.
Stanowisko aktualne
Po kilku latach podobna sprawa dotyczyła polskiej spółki akcyjnej należącej do międzynarodowej grupy kapitałowej, w której przeprowadzono połączenie odwrotne. Akcjonariuszem była holenderska spółka holdingowa, która przez ponad dwa lata posiadała 100% akcji w spółce przejmującej. Po dokonaniu fuzji to właśnie spółka przejmująca wypłaciła Holendrom dywidendę, korzystając ze zwolnienia z podatku u źródła. Spór sprowadzał się do pytania, czy do wymaganego dwuletniego okresu posiadania udziałów, o którym mowa w art. 22 ust. 4a ustawy o CIT, można zaliczyć czas posiadania akcji w spółce przejętej, skoro w spółce wypłacającej dywidendę zagraniczny udziałowiec był formalnie akcjonariuszem dopiero od dnia połączenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 22 listopada 2022 r. (sygn. I SA/Gd 246/22) zajął niekorzystne stanowisko dla podatników. Sąd podzielił pogląd organu podatkowego, że przepisy wymagają bezpośredniego i nieprzerwanego posiadania udziałów właśnie w tej spółce, która dokonuje wypłaty dywidendy. W ocenie WSA sukcesja podatkowa, wynikająca z art. 93 Ordynacji podatkowej, odnosi się wyłącznie do praw i obowiązków samych spółek, a nie do sytuacji udziałowców. Tym samym czas posiadania akcji w spółce przejętej nie mógł być doliczony do okresu liczonego dla celów zwolnienia z WHT. W konsekwencji WSA uznał, że skoro od dnia połączenia do momentu wypłaty dywidendy nie upłynęły jeszcze dwa lata, to warunek ustawowy nie został spełniony, a zwolnienie nie mogło znaleźć zastosowania.
Z kolei Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 1 lipca 2025 r. (sygn. II FSK 1303/22) uchylił wyrok WSA i wskazał, że sukcesja podatkowa obejmuje również sytuację, w której płatnik – spółka przejmująca – wstępuje w sytuację prawną spółki przejętej. Oznacza to, że okres posiadania udziałów przez zagranicznego akcjonariusza w spółce przejętej należy uwzględnić przy badaniu spełnienia warunku dwuletniego okresu, o którym mowa w art. 22 ust. 4a u.p.d.o.p. Zdaniem NSA nie istnieją przepisy, które wyłączałyby taką możliwość, a zasada sukcesji generalnej ma zastosowanie również w kontekście zwolnienia z podatku u źródła.
Podsumowanie
Problem liczenia okresu posiadania udziałów w przypadku połączeń odwrotnych przez lata budził wątpliwości praktyczne i spory interpretacyjne. Organy podatkowe i WSA prezentowały podejście, zgodnie z którym okres posiadania udziałów w spółce przejętej nie może być „przenoszony” na potrzeby zwolnienia z WHT. Dopiero rozstrzygnięcie NSA z 2025 r. przesądziło, że dzięki zasadzie sukcesji generalnej okres ten należy liczyć łącznie, co pozwala podatnikom na korzystanie ze zwolnienia także po reorganizacjach korporacyjnych. Wyrok ten wpisuje się w linię orzeczniczą wzmacniającą pewność obrotu gospodarczego i potwierdza, że prawo podatkowe nie powinno sztucznie ograniczać skutków sukcesji wynikającej z prawa spółek.