Przejdź do zawartości
7 października 2026
Procesowy

Kto zajmie się moim dzieckiem, gdy umrę? Czy można wskazać opiekuna w testamencie?

To pytanie, którego żaden rodzic nie chce sobie zadawać. A jednak coraz częściej przy sporządzaniu testamentu pojawia się nie tylko kwestia: „Kto odziedziczy mój majątek?”, ale znacznie ważniejsza – „Co stanie się z moim dzieckiem, jeśli umrę?”. Czy można zapisać w testamencie, że dzieckiem ma zaopiekować się siostra albo przyjaciele? Czy sąd musi uszanować taką decyzję? I co z majątkiem, który odziedziczy małoletnie dziecko?

Testament nie może „przekazać” opieki nad dzieckiem

Zacznijmy od najważniejszego. Niestety, w Polsce nie jest tak, jak to pokazują w amerykańskich filmach – rodzic nie może sam ustanowić opiekuna prawnego dziecka na wypadek swojej śmierci. Opiekę ustanawia sąd opiekuńczy. Nie oznacza to jednak, że wola rodzica pozostaje bez znaczenia. Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje, że opiekunem małoletniego powinna być w pierwszej kolejności ustanowiona osoba wskazana przez ojca lub matkę, jeżeli rodzic nie był pozbawiony władzy rodzicielskiej – oczywiście pod warunkiem, że nie sprzeciwia się temu dobro dziecka. Rodzic może więc pozostawić informację: „Chciałabym, aby po mojej śmierci opiekę nad moim dzieckiem sprawowała moja siostra”. Nie jest to jednak dla sądu bezwzględnie wiążące.

A co, jeśli żyje drugi rodzic?

To bardzo ważne. Śmierć jednego rodzica nie powoduje automatycznie konieczności ustanowienia dziecku opiekuna prawnego. Jeżeli drugi rodzic żyje i przysługuje mu władza rodzicielska, to co do zasady właśnie on nadal ją wykonuje. Nie można więc skutecznie postanowić w testamencie: „Po mojej śmierci dziecko ma mieszkać z moją siostrą, a nie ze swoim ojcem”. Sam konflikt między rodzicami czy przekonanie jednego z nich, że ktoś inny wychowałby dziecko lepiej, nie odbiera drugiemu rodzicowi jego praw. Inaczej sytuacja może wyglądać, gdy drugi rodzic nie żyje, został pozbawiony władzy rodzicielskiej albo z innych przyczyn dziecko nie pozostaje pod władzą rodzicielską.

Czy opiekunem może zostać przyjaciółka zamiast babci?

Tak. Przepisy nie wymagają, aby opiekunem została osoba spokrewniona z dzieckiem. Jeżeli nie zostanie ustanowiona osoba wskazana przez rodzica, sąd powinien szukać opiekuna wśród krewnych lub innych osób bliskich dziecku albo jego rodzicom.

Dlatego rodzic może wskazać np. siostrę, brata, dziadków, ale również bliskiego przyjaciela rodziny. Najważniejsze pozostaje dobro dziecka oraz to, czy konkretna osoba daje rękojmię prawidłowego wykonywania obowiązków. Przepisy przewidują również sytuacje, w których dana osoba w ogóle nie może zostać opiekunem.

A jeśli mam dwoje dzieci?

Tu także warto pomyśleć o przyszłości. Kodeks przewiduje, że opieka nad rodzeństwem powinna być w miarę możliwości powierzona jednej osobie. Wskazując osobę, której rodzic chciałby powierzyć dzieci, dobrze więc patrzeć nie tylko na jej relację z każdym z nich, ale również na możliwość zapewnienia rodzeństwu wspólnego domu.

Opiekun dziecka to nie właściciel jego majątku

To kolejna kwestia, o której rodzice często zapominają. Jeżeli małoletnie dziecko odziedziczy mieszkanie, pieniądze czy inne składniki majątku, należą one do dziecka, a nie do jego opiekuna. Opiekun sprawuje pieczę nad osobą i majątkiem małoletniego, ale działa pod nadzorem sądu. W ważniejszych sprawach dotyczących osoby lub majątku dziecka potrzebne jest zezwolenie właściwego sądu. Nie można więc zakładać, że wskazana przez rodzica osoba będzie mogła dowolnie sprzedać odziedziczone przez dziecko mieszkanie czy swobodnie dysponować pozostawionymi mu pieniędzmi.

Testament to tylko część planu

Jeżeli rodzic rzeczywiście chce zabezpieczyć dziecko na wypadek swojej śmierci, warto pomyśleć szerzej niż tylko o tym, kto odziedziczy majątek. Warto zastanowić się, komu chciałby powierzyć opiekę nad dzieckiem, porozmawiać wcześniej z tą osobą, uporządkować kwestie majątkowe i jasno pozostawić swoją wolę.

Bo testament może odpowiedzieć na pytanie: „Co stanie się z moim majątkiem?”, ale gdy mamy małoletnie dzieci, równie ważne jest pytanie: „Kto będzie przy nich, kiedy mnie zabraknie?”. I choć ostateczna decyzja dotycząca ustanowienia opiekuna należy do sądu, wola rodzica ma znaczenie i warto ją pozostawić w sposób, który nie będzie budził wątpliwości.

Wróć do strefy wiedzy