Aleksandra Góra
5 mitów o dziedziczeniu, które mogą Cię drogo kosztować
Prawo spadkowe jest pełne przekonań, które „wszyscy znają”… a które często nie mają nic wspólnego z rzeczywistością – „spokojnie, przecież długów się nie dziedziczy”, „ale mama powiedziała, że wszystko i tak dostanie tata”, „jak nic nie zrobię problem sam zniknie”.
Problem w tym, że działając na ich podstawie, można bardzo łatwo popełnić kosztowne błędy — stracić pieniądze, odziedziczyć długi albo wejść w niepotrzebny spór z rodziną.
Poniżej znajdziesz 5 najczęstszych mitów o dziedziczeniu, które w praktyce pojawiają się zaskakująco często.
Mit 1: „Małżonek zawsze dziedziczy wszystko”
To jedno z najczęstszych błędnych przekonań. No bo skoro było małżeństwo, wszystko było wspólne, a jedno z małżonków dalej żyje, to jak to tak, żeby teraz już dzieci miały coś dostać? Przecież po śmierci drugiego rodzica i tak wszystko przejdzie na nich.
W rzeczywistości, jeśli zmarły miał dzieci, małżonek dziedziczy razem z nimi (nie mówimy o sytuacji kiedy zmarły zostawił testament). Co więcej, jego udział nie może być mniejszy niż 1/4 całego spadku, ale bardzo rzadko oznacza to przejęcie całości majątku.
W praktyce często prowadzi to do współwłasności, np. mieszkania między małżonkiem a dziećmi — co bywa początkiem konfliktów, których nikt się nie spodziewał.
Mit 2: „Jak nie przyjmę spadku, to problem znika”
Odrzucenie spadku nie zawsze „zamyka temat”.
Odrzucenie spadku powoduje, że „wchodzą” kolejne osoby w rodzinie. Jeśli masz dzieci one są kolejnymi szczęśliwcami w kolejce po spadek. A jeśli one go odrzucą (najczęściej musi to zrobić w ich imieniu rodzic) – spadek przejdzie na kolejne osoby w rodzinie.
W praktyce oznacza to, że jedna decyzja może uruchomić całą „lawinę” formalności w rodzinie.
Mit 3: „Długi nie przechodzą na spadkobierców”
Niestety — to nieprawda.
Spadek obejmuje zarówno aktywa (np. mieszkanie), jak i zobowiązania. Można więc odziedziczyć długi.
Dobra wiadomość jest taka, że obecnie standardem jest przyjęcie spadku z tzw. dobrodziejstwem inwentarza, co ogranicza odpowiedzialność do wartości majątku. Nie zmienia to jednak faktu, że brak reakcji może mieć poważne konsekwencje.
Mit 4: „Testament rozwiązuje wszystko”
Testament zdecydowanie pomaga, ale nie zawsze kończy spory.
Nawet przy jego istnieniu mogą pojawić się:
- roszczenia o zachowek,
- zarzuty nieważności testamentu,
- konflikty co do interpretacji zapisów.
W praktyce oznacza to, że testament nie gwarantuje pełnego „spokoju” po śmierci spadkodawcy. Zdarza się wręcz, że dokument, który miał uporządkować sytuację, staje się początkiem sporu.
Mit 5: „Jak nic nie zrobię, to nic się nie stanie”
To jeden z najbardziej niebezpiecznych mitów.
W sprawach spadkowych obowiązują konkretne terminy — np. na odrzucenie spadku. Ich przekroczenie może oznaczać, że zostaniesz uznany za osobę, która spadek przyjęła.
Bierność bardzo często prowadzi do skutków, których można było łatwo uniknąć.
Większość problemów w sprawach spadkowych nie wynika z samych przepisów, ale z działania w oparciu o błędne przekonania. Dlatego w praktyce najważniejsze jest jedno: zanim podejmiesz decyzję — upewnij się, jak wygląda Twoja sytuacja prawna. To często różnica między spokojnym uporządkowaniem spraw a wieloletnim konfliktem lub stratą pieniędzy.